Astma, choroby serca, udary, infekcje dróg oddechowych u dzieci i przedwczesne zgony – to część…
Zakończyły się negocjacje trójstronne w sprawie pakietu chemicznego Omnibus, obejmującego zmiany w rozporządzeniu o produktach kosmetycznych. Choć zawarty kompromis przynosi istotne ustalenia w odniesieniu do substancji rakotwórczych w produktach kosmetycznych w przypadku ich wdychania lub spożycia, osłabia jednak obecne przepisy dotyczące bezpieczeństwa produktów kosmetycznych w obszarze zdrowia.
Przedłużenie terminów wycofania substancji, które mogą powodować raka, mutacje genetyczne lub szkodzić zdrowiu reprodukcyjnemu, oznacza, że ludzie mogą być dłużej narażeni na szkody, których możnaby uniknąć. Obecnie stosowanie tych substancji w produktach kosmetycznych jest zabronione 18 miesięcy po ich sklasyfikowaniu. Zgodnie z porozumieniem wprowadzony zostanie stopniowy i bardziej skomplikowany system dłuższych okresów przejściowych.
„To pozwala uniknąć najgorszego, ale ma daleko do tego, co w Strategii UE w zakresie chemikaliów na rzecz zrównoważonego rozwoju uznano za niezbędne do zapobiegania chorobom. W celu ochrony ludzi przed szkodliwymi substancjami chemicznymi politycy powinni dbać, by unijne prawo nadążało za najnowszymi zaleceniami naukowymi, zamiast osłabiać obowiązujące normy. To wyraźny przykład zagrożeń dla zdrowia, wynikających z dążenia Komisji Europejskiej do deregulacji” – skomentowała Sandra Jen, kierowniczka programu ds. zdrowia i chemikaliów w organizacji HEAL.
