Władzom Polski zostały już tylko trzy miesiące na terminowe wdrożenie do polskiego prawa dyrektywy AAQD,…
Wykład nt. PFAS, czyli tzw. wiecznych chemikaliów, zakończył kolejny cykl szkoleń HEAL, Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL) i Polskiego Towarzystwa Alergologicznego (PTA). We wspólnych szkoleniach trzech organizacji od początku roku wzięło udział ponad 500 lekarzy.
PFAS, czyli substancje per- i polifluoroalkilowe, to grupa w większości syntetycznych związków chemicznych, które są powszechnie stosowane w różnych produktach, ale mają poważne konsekwencje dla ludzkiego zdrowia i środowiska.
Spotkanie, zorganizowane 15 kwietnia koncentrowało się na właściwościach toksykologicznych „wiecznych chemikaliów”, wyjaśniało główne założenia aktualizacji REACH w kontekście ochrony zdrowia, uczyło wskazywać choroby i zaburzenia powiązane z ekspozycją na PFAS oraz oceniać ryzyko zdrowotne u pacjentów potencjalnie narażonych.

Prof. dr hab. Stanisław Gawroński, emerytowany pracownik Wydziału Ogrodnictwa SGGW w Warszawie, wciąż prowadzący badania naukowe, informował że wyjątkowo narażeni na PFAS są rolnicy oraz pracownicy sektora zbrojeniowego. Zwracał uwagę, że jednym z głównych źródeł „wiecznych chemikaliów” są pestycydy, a człowiek jest wystawiony na działanie nawet 200 związków, które mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie i reprodukcję.
Gawroński w swej pracy badawczej i naukowej szuka procesów do usunięcia lub ograniczenia PFAS w środowisku. Aktywnie promuje fitoremediację, czyli dyscyplinę rozwijającą się w ramach biotechnologii środowiskowej, wykorzystujacą rośliny do eliminacji metali ciężkich, zanieczyszczeń organicznych i pyłów zawieszonych, a ostatnio także PFAS, ze środowiska.
Dr hab. n. med. i n. o zdr. Aleksandra Rutkowska, biotechnolożka i ekspertka w zakresie profilaktyki zdrowia, zajmująca się w swej pracy ograniczeniem narażenia ludzi na związki endokrynnie czynne (EDC) oraz ich wpływu na rozwój chorób cywilizacyjnych, przypomniała, że około 80 proc. chorób cywilizacyjnych zależy od stylu życia i tego, jak zmniejszamy eskpozycję na niebezpieczne chemikalia. „Te substancje są wokół nas. Jest to jedno z głównych wzywań, które nas dotykają” – podkreśliła.
Rutkowska zauważyła, że pestycydy należą do największych generatorów kosztów zdrowotnych, bowiem przyczyniają się do narażenia na związki endokrynnie czynne (EDC), PFAS-y oraz inne. Do tego te związki ograniczają skuteczność leczenia chorób endokrynologicznych czy niepłodności.

Lekarka Olga Wdowiczak, specjalistka ds. zdrowia środowiskowego w Health and Environment Alliance (HEAL) wskazała na regulacje UE konieczne do ochrony ludzi przed zagrożeniami wynikającymi z narażenia na PFAS. Jak podkreśliła, konieczne są skoordynowane działania zarówno na poziomie krajowym, jak i unijnym. Wskazała, że należy uwzględnić zdrowie środowiskowe, w tym narażenie na szkodliwe chemikalia w Narodowym Programie Zdrowia, jak i – na wzór innych państw Unii – przygotować i wdrożyć krajowy plan działania na rzecz ograniczenia wpływu szkodliwych chemikaliów.
Od początku roku w ramach kolejnego cyklu szkoleń prowadzonych wspólnie przez HEAL, NIL oraz PTA, odbyły się cztery spotkania. Prowadziło je kilkunastu czołowych ekspertów z zakresu zdrowia środowiskowego i dziedzin pokrewnych, jak i przeszkolonych zostało około 500 lekarzy zrzeszonych w NIL.
