• Facebook
  • Twitter
  • Vimeo
Czyste powietrze dla polski
3
Health & Environment Alliance – HealPolska.pl

Regulacje BREF/BAT a zdrowie

 

Co to jest dyrektywa IED?

IED to skrót od angielskiej nazwy dyrektywy o numerze 2010/75/UE – The Industrial Emmisions Directive. Polska nazwa to dyrektywa w sprawie emisji przemysłowych (zintegrowane zapobieganie zanieczyszczeniom i ich kontrola). Dyrektywa IED zastąpiła dotychczasową dyrektywę IPPC (w sprawie zintegrowanego zapobiegania i zmniejszania zanieczyszczeń) oraz dyrektywę LPC (w sprawie ograniczenia emisji niektórych zanieczyszczeń do powietrza z dużych obiektów energetycznego spalania).

Dyrektywa IED ma na celu kontrolę i redukcję wpływu emisji przemysłowych na środowisko. Zasadą, jaka przyświeca dyrektywie, jest zasada „polluter pays” zgodnie, z którą to przemysł powinien ponosić koszty dostosowania się do najlepszych dostępnych technologii, a koszty zewnętrzne związane z pogorszeniem jakości środowiska i zdrowia powinny być minimalizowane.

Przepisy dyrektywy wskazują m.in. standardy emisji dla zanieczyszczeń powietrza takich jak dwutlenek siarki, tlenki azotu czy pyły zawieszone z obiektów energetycznego spalania. Co ważne, limity emisyjne dotyczą nie tylko nowych obiektów energetycznych, ale również tych już istniejących.

 

Czym są konkluzje BAT?

BAT to z angielskiego Best Available Techniques, czyli najlepsze dostępne techniki. Konkluzje BAT są wprowadzane na podstawie dokumentów referencyjnych znanych jako BREF-y. Takiego typu dokumenty są sporządzanie dla różnego typu działalności przemysłowej, w tym dla produkcji energii w Dużych Obiektach Energetycznego Spalania (LCP – ang. Larg Combustion Plants).

Dokumenty BREF są opracowywane przy współpracy państw członkowskich, Komisji Europejskiej oraz przedstawicieli przemysłu i organizacji pozarządowych. Opisuje się w nim techniki powszechnie stosowane w danym przemyśle, aktualne poziomy emisji, a także te technologie, które są uważane za aktualnie najlepsze w danym sektorze. W przypadku BREF dla LPC zgromadzono dane z obecnie funkcjonujących instalacji w celu określenie najlepszej dostępnej obecnie technologii. Co ważne, żeby dana technologia została uznana za BAT, musi być ona nie tylko teoretycznie wykonalna, ale również musi być wdrożona i realnie funkcjonować w działającej w normalnych warunkach instalacji. Co więcej, technologie zawarte w konkluzjach BAT opublikowanych w bieżącym roku, są technologiami, które były w użyciu już w roku 2010, ponieważ dokument BREF opiera się na danych raportowanych do 2010.

Konkluzje BAT zawierają podsumowanie dotyczące najlepszych dostępnych technik w danym przemyśle oraz zawierają ich szczegółowy opis i (co ważne) poziomy emisji związane z konkretnymi technologiami BAT, które stanowią prawnie wiążące limity.

W celu dostosowywania norm do postępu naukowo-technicznego dyrektywa IED nakazuje rewizję dokumentów BREF minimum co 8 lat. Stosowanie najlepszych dostępnych technologii ma na celu skłonienie przemysłu do korzystania z technologii dostępnych i ekonomicznie uzasadnionych, ale jednocześnie chroniących środowisko i zdrowie na tyle, na ile jest to obecnie możliwe.

 

Co nowego wprowadzają konkluzje BAT LPC?

Konkluzje BAT dla dużych obiektów spalania wprowadzają dużo ostrzejsze wymagania dotyczące emisji zanieczyszczeń niż obowiązujące wcześniej przepisy. Wcześniej obowiązujące normy (zawarte w samej dyrektywie IED) regulowały jedynie dopuszczalne poziomy trzech zanieczyszczeń: dwutlenku siarki, tlenków azotu i pyłów. Opublikowane w kwietniu bieżącego roku konkluzje BAT LPC nie tylko znacznie zmniejszyły dozwolone limity emisji powyższych substancji przez elektrownie węglowe (i inne duże obiekty energetycznego spalania o mocy nie mniejszej niż 50 MW), ale także po raz pierwszy wprowadziły wymagania dotyczące kontroli i poziomów maksymalnej emisji dla takich substancji jak rtęć, chlorowodór, amoniak czy fluorowodór.

Jest to bardzo istotna zmiana z punktu widzenia ochrony zdrowia, ponieważ wszystkie te substancje mają wysoce negatywny wpływ na zdrowie. Rtęć jest substancją silnie toksyczną, stanowiąca zagrożenie dla rozwoju układu nerwowego u dzieci, a także powodującą szereg poważnych problemów zdrowotnych u dorosłych. Elektrownie węglowe są największym przemysłowym źródłem rtęci. Sama tylko elektrownia Adamów, która ma zostać zamknięta pod koniec bieżącego roku, wypuściła do atmosfery w 2013 roku 440 kg rtęci, co pozwoliło jej zająć trzecie miejsce spośród wszystkich europejskich elektrowni, pod kątem emisji tego, niezwykle groźnego dla zdrowia i ulegającego akumulacji w środowisku pierwiastka.

Konkluzje BAT wprowadzają również nowe obowiązki dot. monitorowania emisji zanieczyszczeń, co pozwoli na lepszą kontrolę i na dalsze ograniczanie emisji zanieczyszczeń do środowiska.

 

Od kiedy zaczną obowiązywać konkluzje BAT?

Zrewidowane konkluzje BAT powinny były zostać wprowadzone już w roku 2014, po 8 latach od opublikowania ich poprzedniej wersji. Niestety proces legislacyjny się przedłużał, a przemysł mógł emitować więcej zanieczyszczeń oraz nie musiał wdrażać nowoczesnych rozwiązań technicznych pozwalających na redukcję emisji. Przez opóźnienia we wdrażaniu ambitniejszych limitów do powietrza dostawały się szkodliwe substancje, które odbijały się na zdrowiu obywateli Unii Europejskiej (a także poza nią, ponieważ zanieczyszczenia nie znają granic).

Kalkulacji przedstawionych w raporcie „Lifing Europe’s Dark Cloud” pokazują, że dwuletnie opóźnienie w ogłoszeniu konkluzji BAT spowodowało w Europie 5 600 przedwczesnych zgonów[1], których można było uniknąć wdrażając przepisy o czasie. Natomiast zewnętrzne koszty zdrowotne tej zwłoki oszacowano na 15,6 mld euro.

Konkluzje BAT zostały przyjęte w kwietniu, a ich tekst został opublikowany w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej 17 sierpnia bieżącego roku. Zgodnie z unijnym prawem Decyzja Komisji Europejskiej wchodzi w życie po 20 dniach od jej opublikowania. Zatem konkluzje BAT są już obowiązującym dokumentem. Dla nowo budowanych obiektów obowiązuje one już teraz. Natomiast istniejące obiekty mają 4 lata na dostosowanie się do wymagań wprowadzonych nowymi przepisami, czyli najpóźniej do połowy 2021 istniejące duże obiekty energetycznego spalania muszą zapewnić zgodność z limitami wskazanymi w konkluzjach BAT.

 

Czym są derogacje?

Derogacja to w pojęciu ogólnym uchylenie części normy prawnej i zastąpienie jej nową. W przypadku dyrektywy IED chodzi o odstępstwa pozwalające elektrowniom na emitowanie znacznie większych ilości zanieczyszczeń niż te wskazane w przepisach. Innymi słowy, przyznanie danej instalacji derogacji oznacza, że będzie mogła emitować szkodliwe substancje powyżej limitów zanieczyszczając środowisko i niszcząc nasze zdrowie.

Teoretycznie derogacje mają na celu danie czasu elektrowniom i innym obiektom na dostosowanie się do nowych, ambitniejszych wymogów emisyjnych. Jednak biorąc pod uwagę, że przedstawiciele przemysłu od dawna zdawali sobie sprawę z tego, ze limity emisyjne zostaną zaostrzone oraz to, że w skali Europy ponad połowa elektrowni korzysta z różnego typu derogacji, istnieje obawa, że przyznawanie kolejnych odstęp będzie nie tylko zagrażało środowisku i zdrowiu publicznemu, ale również będzie hamowało postęp techniczny i modernizację systemu energetycznego zarówno na poziomie Polski, jak i całej Europy. Elektrownie, które obecnie korzystają z derogacji pozwalających im na ponadnormatywne emisje NOx, SO2 i pyłów, były w samym tylko 2013 roku odpowiedzialne za 13 600 przedwczesnych zgonów, a także za przypadki zapalenia oskrzeli, hospitalizacje i zwolnienia chorobowe.

Istnieją różnego typu derogacje. W Polsce najwięcej obiektów korzysta z tzw. Przejściowego Planu Krajowego, który pozwala 48 obiektom energetycznym emitować więcej szkodliwych substancji niż to przewiduje dyrektywa IED. Inne typy derogacji polegają m.in. na tym, że instalacja otrzymuje zgodę na ponadnormatywne emisje zanieczyszczeń pod warunkiem krótszego czasu pracy.

 

Czy obecnie elektrownie i elektrociepłownie rzeczywiście spełniają „niezwykle restrykcyjne wymagania” dot. emisji zanieczyszczeń?

Ministerstwo Energii w odpowiedzi na interpelacje dot. wpływu gospodarki opartej o węgiel na zdrowie udzieliło odpowiedzi, w której przekonuje, że „Elektrownie i elektrociepłownie zawodowe oraz przemysłowe podlegają niezwykle restrykcyjnym wymaganiom dotyczącym ochrony środowiska, wynikającym z regulacji krajowych i unijnych”.

Czy rzeczywiście? Polska flota węglowa jest przestarzała, średni wiek elektrowni przekracza 40 lat. A z derogacji od dyrektywy IED skorzystało 36 na 45 działających elektrowni i elektrociepłowni. Polska (obok Niemiec) należy do krajów, których energetyka oparta na węglu powoduje najwięcej skutków zdrowotnych. W samym tylko 2013 roku emisje z polskich elektrowni węglowych spowodowały 5 830 przedwczesnych zgonów związanych ze złą jakością powietrza. A elektrownia Bełchatów znalazła się na niechlubnym pierwszym miejscu wśród wszystkich unijnych elektrowni zarówno pod kątem przyczyniania się do przedwczesnych zgonów, jak i pod względem emisji dwutlenku węgla powodującego zmianę klimatu, groźną dla zdrowia i życia ludzi.

W skali Europy elektrownie węglowe stanowią zaledwie 0,5% wszystkich instalacji podlegających dyrektywie IED, a w roku 2013 odpowiadały one za 52% wszystkich raportowanych emisji przemysłowych SO2, 40% emisji NOx i 37% emisji pyłów.

 

Jak ambitne regulacje będą chronić nasze zdrowie?

Spalanie węgla powoduje emisje różnych substancji szkodliwych dla zdrowia człowieka, takich jak tlenki azotu, dwutlenek siarki, czy drobne cząstki stałe. Zanieczyszczenia powietrza związane z emisjami z elektrowni węglowych negatywnie wpływają na zdrowie ludzi na wiele sposobów, powodując negatywne skutki zdrowotne takiej jak choroby układu sercowo-naczyniowego, nowotwory czy choroby płuc. Światowa Organizacja Zdrowia określiła zanieczyszczenie powietrza jako „największe środowiskowe zagrożenie dla zdrowia we współczesnym świecie” i oceniła, że jest ono odpowiedzialne za co ósmy zgon na świecie. Również inne substancje, takie jak rtęć, której limity emisyjne zostały po raz pierwszy wskazane w konkluzjach BAT mają ogromny negatywny wpływ na zdrowie.

Dlatego każde zmniejszenie emisji szkodliwych substancji to wymierne korzyści dla zdrowia publicznego, a także ograniczenie zewnętrznych kosztów zdrowotnych. Jest to szczególnie istotne w kraju takim jak Polska, gdzie jakość powietrza nie spełnia norm w 44 strefach na 46 podlegających ocenie (dane GIOŚ), a blisko 50 tysięcy osób umiera przedwcześnie każdego roku właśnie z powodu narażenia na wysokie stężenia zanieczyszczeń powietrza.

Zaletą obowiązującej już dyrektywy IED i wynikających z niej konkluzji BAT jest i będzie eliminacja najstarszych bloków węglowych, które charakteryzują się niską sprawnością i wysoką emisją szkodliwych substancji. Ich zamknięcie lub gruntowna modernizacja przyniesie odczuwalny skutek w postaci poprawy jakości powietrza, a tym samym zdrowia mieszkańców Polski i krajów ościennych, bo zanieczyszczenia nie znają granic i mogą być transportowane na znaczne odległości.

Szacuje się, że pełne wdrożenie nowych limitów emisyjnych może przyczynić się do zmniejszenia liczby przedwczesnych zgonów spowodowanych spalaniem węgla w Europie z 22 900 do 8 900 rocznie do połowy roku 2021 oraz do zmniejszenia liczby zachorowań na przewlekłe zapalenie oskrzeli lub astmę, ograniczając jednocześnie koszty zdrowotne z 63 miliardów do 24 miliardów euro rocznie.

 

Czy coś może zagrozić osiągnięciu efektu zdrowotnego?

Tak. Wspomniane wyżej derogacje to realne zagrożenie dla poprawy jakości powietrza i polepszenia zdrowia publicznego w Polsce. Prowadzący instalacje mają możliwość uzyskania odstępstwa od wielkości emisji wskazanych w konkluzjach BAT, a obecna sytuacja, w której większość polskich elektrowni korzysta z odstępstw od dyrektywy IED wskazuje na to, że prowadzący instalacje będą występowali również o odstępstwa od konkluzji BAT.

Występując z wnioskiem o derogację, prowadzący instalację będzie musiał dowieść, że koszty zmodernizowania instalacji tak by spełniała wymagania konkluzji BAT są nieproporcjonalnie wysokie w stosunku do korzyści dla środowiska. Wskazano dwa kryteria, które mogą spowodować, że koszty ekonomiczne zmian będą wyższe niż korzyści środowiskowe. Pierwsze kryterium to położenie geograficzne danej instalacji lub lokalne warunki środowiskowe, a drugie to charakterystyka techniczna danej instalacji. Oba te kryteria są sformułowane w sposób nieprecyzyjny i mogą stać się przedmiotem nadużyć.

 

Kto może ochronić nasze zdrowie?

Marszałek województwa jest organem właściwym do przyznawania derogacji od konkluzji BAT dla elektrowni węglowych. W ciągu maksymalnie pół roku od daty opublikowania konkluzji BAT (tj. od 17 sierpnia bieżącego roku) marszałkowie województw dokonają analizy warunków pozwoleń zintegrowanych elektrowni węglowych znajdujących się na terenie ich województw. Jeżeli w wyniku tej analizy organ stwierdzi, że wymagana jest zmiana pozwolenia zintegrowanego to musi o tym niezwłocznie poinformować prowadzącego instalację to wystąpienia z wnioskiem o zmianę pozwolenia zintegrowanego. I to organ właściwy, czyli marszałek województwa dla elektrowni węglowych dokonuje z urzędu zasadności udzielenia odstępstwa od limitów emisyjnych wynikających z konkluzji BAT.

Istotną informacją jest to, że odstępstwa od konkluzji BAT nie mogą przyczyniać się do przekraczania norm jakości środowiska. Zatem biorąc pod uwagę, że przekroczenia norm jakości powietrza występują na terenie całej Polski (poza Olsztynem i Koszalinem) to marszałkowie województw nie powinni godzić się na żadne dodatkowe odstępstwa, ponieważ wszelkie ponadnormatywne emisje zagrażają utrzymaniu norm jakości środowiska oraz są sprzeczne z powyższą zasadą.

Konkluzje BAT mają na celu ograniczenie zanieczyszczeń emitowanych przez energetykę węglową i poprawę jakości powietrza, dlatego organizacje pozarządowe: Greenpeace, HEAL Polska, Polska Zielona Sieć, Frank Bold, Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA i Towarzystwo na rzecz Ziemi, zaapelowały w specjalnym liście do marszałków województw, na terenie których mieszczą się elektrownie węglowe, o wnikliwą analizę wniosków o derogacje oraz o nieudzielanie odstępstw od nowych limitów emisji dla elektrowni węglowych. Nowe przepisy nie będą chroniły naszego zdrowia, jeśli operatorzy elektrowni węglowych, skorzystają z luk, jakie pozostawili unijni prawodawcy.

 

 

 

[1] Termin „przedwczesny zgon” odnosi się do wszystkich śmierci z powodów naturalnych, do których przyczyniło się zanieczyszczenie powietrza, w związku z tym można powiedzieć, że termin „przedwczesny zgon” jest figurą statystyczną. Termin „przedwczesny zgon” oznacza, że zgon wydarzyłby się w późniejszych latach życia, gdyby tylko jakość powietrza była lepsza. Eksperymenty kliniczne pokazały, że jakość powietrza jest związana z rozwojem poważnych problemów zdrowotnych i potrafi pogarszać te już istniejące. Większość zgonów przypisywana zanieczyszczeniom powietrza jest związana z chorobami układu sercowo-naczyniowego oraz z udarami.